Administrator WSE

 

Pobierz darmowy eBook i sprawdź, ile z tych 24 błędów popełniasz pisząc CV.

 

 

Załączniki:
Pobierz plik (OKŁADKA E-BOOK.jpg)OKŁADKA E-BOOK.jpg
Administrator WSE

Rekrutacja opiera się na ludziach i dlatego relacje interpersonalne to jeden z ważniejszych jej elementów. Rekruterzy coraz częściej zwracają uwagę na tych kandydatów, których CV pokazuje nie tylko doświadczenie zawodowe, ale także kim są jako ludzie. W jaki sposób pokazać to potencjalnemu pracodawcy? Tutaj z pomocą przychodzą media społecznościowe.

Rekrutacja w XXI wieku

Za przykład wykorzystania social media do zaprezentowania swojej osoby może posłużyć Amerykanin Elski Felson, który odpowiedział na ogłoszenie o pracę za pomocą aplikacji Snapchat. To aplikacja za pomocą, której można publikować zdjęcia lub krótkie materiały video i wysłać do swoich kontaktów. Co ważne, treści te nie zostają nigdzie zapisane i znikają po kilkunastu sekundach lub 24 godzinach, zależnie od wybranego trybu. Felson przesłał pracodawcy zamiast tradycyjnego CV filmik, w którym w zabawny sposób zaprezentował swoje umiejętności i kompetencje, pokazując przy okazji jaką jest osobą. Nie dość, że Snap stał się hitem Internetu, Felson dostał posadę, o którą się ubiegał.

Nie tylko doświadczenie się liczy

Sukces Amerykanina pokazuje, że w dzisiejszych czasach nie chodzi wyłącznie o zaprezentowanie swojego doświadczenia i kompetencji, ale także siebie jako człowieka. Rekruterzy i specjaliści HR chcą wiedzieć kim jest osoba aplikująca na dane stanowisko, nawet jeśli kandydat nie podaje im tego na tacy jak Felson.

Informacji o kandydatach szukają więc poza dokumentami aplikacyjnymi. Wystarczy, że zajrzą na Twój profil na Facebooku czy Twitterze. Stare posty i wynikająca z nich komunikacja z innymi to informacja na Twój temat dla rekrutera. Nie chodzi jednak o to, aby przestraszyć się mediów społecznościowych i przestać ich używać, albo nagle usuwać stare posty. Wręcz przeciwnie. Wiedza o tym, że rekruterzy przeglądają profile kandydatów to podpowiedź, że warto pomyśleć o swoim profilu jako alternatywnym CV. Zastanów się jaką pracę chcesz wykonywać i w jaki sposób się komunikujesz. Twój publiczny profil może pomóc Ci zdobyć pracę, albo wręcz przeciwnie – utrudnić znalezienie zatrudnienia – przestrzega Małgorzata Majewska, ekspert portalu mosnterpolska.pl

CV – tradycja czy nowoczesność?

Social media są z pewnością ciekawym uzupełnieniem informacji zawartych w CV, jednak czy w najbliższym czasie są w stanie całkowicie je zastąpić?

Warto pamiętać, że:

  • tradycyjne CV są wciąż podstawowym narzędziem dla poszukujących pracy i pracowników – pamiętaj, aby je na bieżąco aktualizować,
  • CV ma wiele zalet – pozwala wypunktować dotychczasowe doświadczenie zawodowe i osiągnięcia, co ułatwia rekruterom „wyłuskanie” najbardziej wartościowych zgłoszeń,
  • najczęściej pracodawcy dostają bardzo dużo CV. Warto zatem postarać się i skonstruować je tak, by nie trafiło do kosza ani na spód biurkowego stosu.

Curriculum Vitae to nadal podstawowy dokument w procesie rekrutacji. Można je jednak urozmaicić za pomocą narzędzi, z jakich na co dzień korzystamy. Pomogą nam zaprezentować nasz charakter, podkreślić oryginalność – za pomocą nieszablonowego layoutu, stworzenia aplikacji w niebanalnej formie – efekt końcowy zależy od kreatywności i umiejętności posługiwania się tymi narzędziami.

Wśród tych narzędzi są także wspomniane już media społecznościowe. Dziś jeszcze nie wszędzie można się nimi podpierać w procesie rekrutacji. W niektórych firmach zabrania się menedżerom przeglądania profili pracowników i kandydatów. Jednak pracownicy działów HR to robią. Szczególnie, jeśli zawarte w CV informacje brzmią zbyt pięknie, by były prawdzie – media społecznościowe z reguły pomagają je zweryfikować.

Kandydat w świecie social media

Z drugiej strony jest kandydat, który przecież chce zostać odnaleziony. Cały proces rekrutacji opiera się na ludziach, którzy mają różne pasje, cechy charakteru, ambicje. To wszystko w połączeniu z kwalifikacjami i umiejętnościami daje osobę, którą rekruter chce zatrudnić. Media społecznościowe pomagają dopełnić obrazu, jaki wyłania się z CV kandydata. Jak inaczej wybrać pomiędzy dwójką absolwentów elitarnej uczelni z identycznym wykształceniem i doświadczeniem? Również aktywne szukanie pracy jest dziś łatwiejsze dzięki Facebookowi i jemu podobnym portalom. Ci, którzy dobrze sobie w nich radzą, bez problemu znajdą interesujące ogłoszenia, a nawet informacje na temat warunków i atmosfery panującej w firmie, do której aplikują.

Społecznościowe profile kandydatów to kopalnia wiedzy dla rekruterów, która może pomóc im uchronić się przed zatrudnieniem niewłaściwego kandydata. Tradycyjne CV stanowi nadal dużą wartość dla pracodawców, jednak ludzie nie są tylko punktami na kartce papieru. Dlatego pamiętajmy o dbaniu o swój wizerunek w sieci, ponieważ specjaliści HR szukają tam informacji o potencjalnych pracownikach – podsumowuje Małgorzata Majewska, ekspert monsterpolska.pl.

 

Źródło: monsterpolska.pl

 

Administrator WSE

 

Najnowsze e-wydanie „Eurostudenta” już na portalu www.eurostudent.pl!

Na portalu www.eurostudent.pl jest już najnowsze e-wydanie magazynu „Eurostudent” (nr 237). Jest to ostatnie wydanie w tym roku akademickim, poświęcone w szczególności absolwentom. Magazyn w tradycyjnej wersji dostępny jest na uczelniach w całym kraju.

 

W numerze przeczytacie m.in.:

 

  • „BPO / SSC – branża z przyszłością” – artykuł nt. centrów usług wspólnych, jednego z najdynamiczniej rozwijających się sektorów w Polsce, który, wg szacunków, do 2015 roku będzie zatrudniał ok. 150 tys. osób,
  • „Inżynier w automotive” – o tym, co branża automotive ma do zaoferowania studentom i absolwentom uczelni technicznych oraz co warto zrobić, aby już w trakcie studiów zwiększyć swoje szanse na pracę w firmach z tego sektora,
  • „Rynek pracy dla absolwentów” – jak wygląda rynek pracy dla absolwentów oraz absolwenci jakich kierunków są szczególnie poszukiwani przez pracodawców.

 

Darmowe e-wydanie znajdziecie na stronie

 

Do zobaczenia w nowym roku akademickim!

 

Administrator WSE

 

Konflikty biurowe – jak sobie z nimi radzić?

W pracy spędzamy dużą część naszego życia, warto więc zadbać, aby był to czas spędzony w miłej atmosferze. Niestety nie zawsze jest to możliwe m.in. ze względu na spory pomiędzy współpracownikami oraz między pracownikami a ich przełożonymi. Jak pokazują badania CBOS-u z lipca 2014 roku, aż 28% Polaków przyznaje, że w ciągu ostatnich 5 lat doświadczyło szykanowania w miejscu pracy. Jak zatem dbać o zdrową i przyjazną atmosferę w pracy?

Rozmowa to podstawa

Napięcia w miejscu pracy, szczególnie te między współpracownikami, wbrew pozorom często mają błahą przyczynę. Początkiem spięcia mogą być, np. pozostawione w zlewie brudne naczynia czy zbyt głośne rozmowy przez telefon. Z pozoru nieznacząca kwestia może stać się powodem kłótni, które z kolei skutecznie psują atmosferę w biurze. A jak pokazują ostatnie badania portalu Monster.com jest ona dzisiaj kluczowym czynnikiem decydującym o podjęciu pracy przez kandydata, znacznie wyprzedzając zakres przyszłych obowiązków, a nawet oferowane wynagrodzenie. Aby unikać nieporozumień, warto razem z pracownikami ustalić zasady dotyczące życia biurowego. Stosowanie się do nich pomoże unikać sytuacji konfliktowych. Jeśli jednak się wydarzą, pierwszym krokiem do rozwiązania sporu jest rozmowa. Aby przyniosła oczekiwany skutek, powinna przebiegać w atmosferze wzajemnego szacunku i chęci wysłuchania drugiej strony oraz wypracowania kompromisu – radzi Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl.

Szef wkracza do akcji

Zdarzają się jednak okoliczności, w których proste rozwiązania i próba pogodzenia się, nie przynoszą rezultatu. To moment, w którym do działania powinna przystąpić osoba zarządzająca zespołem lub pracownik firmy wyznaczony do pomocy w rozwiązywaniu nieporozumień. Konflikt w zespole to duży problem dla przełożonego. Wpływa nie tylko na komfort pracy, ale również na jej efektywność. Rolą szefa jest nie tylko delegowanie zadań i monitorowanie pracy, ale także obserwowanie zachowań i reagowanie, jeśli między pracownikami pojawiają się nieporozumień. Dobry menedżer powinien wkroczyć do akcji w momencie, w którym oni sami nie są w stanie się dogadać. Będzie on pełnił rolę mediatora, którego zadaniem jest pomóc skłóconym stronom określić przyczynę i sposób rozwiązania problemu, a nie oceniać. Kiedy uda się osiągnąć porozumienie, powinien być także osobą egzekwującą jego postanowienia. W niektórych firmach taką rolę pełnią nie szefowie zespołów, ale specjalnie wyznaczone do tego osoby. Pozwala to na większy obiektywizm i bezstronne podejście do tematu.

Potrzeba wsparcia z zewnątrz

Sytuacje konfliktowe powodują spadek motywacji do pracy, co realnie przekłada się na funkcjonowanie działu, czy firmy. Jeśli sytuacja jest bardzo poważna, a zastosowane środki niewystarczające, warto zastanowić się nad zaangażowaniem zewnętrznego, profesjonalnego mediatora. Przeciągające się napięte stosunki w miejscu pracy stają się stresujące dla wszystkich pracowników, co nie sprzyja prawidłowemu działaniu przedsiębiorstwa.

 

Rozwiązywanie sporów z szefem

Konflikt z przełożonym jest bardziej złożony niż w przypadku współpracownika, ze względu na zależność jaka jest między tymi osobami. Z badań CBOS-u wynika, że co szósta osoba pracująca (17%) przyznaje się do tego, że była szykanowana przez swojego kierownika. Badani jako przejaw dręczenia wskazywali odmawianie wzięcia urlopu oraz niepozwolenie na wzięcie zwolnienia lekarskiego (15%). Jak zatem poradzić sobie z taką sytuacją i zachować poprawne relacje z przełożonym? Przede wszystkim powinniśmy zareagować od razu. Jeżeli zauważymy niepokojące sygnały, najlepiej jak najszybciej poprosić o rozmowę i wyjaśnić wątpliwości. W ostateczności, jeśli rozmowa nie pomoże, powinniśmy udać się do działu HR i poinformować o problemie. Nie warto czekać, aż sprawa się sama wyjaśni. Każdy spór najlepiej rozwiązywać u podstaw, zanim sprawy zajdą za daleko – mówi Małgorzata Majewska, ekspert monsterpolska.pl.

Zmiana pracy czy działu?

W życiu zawodowym najważniejsze jest to, aby nie podejmować pochopnych decyzji. Niezgoda między pracownikami obniża komfort pracy, powoduje spadek motywacji, a niekiedy prowadzi nawet do stanów depresyjnych i wypalenia. Wtedy wiele osób podejmuje decyzję o odejściu z pracy. Ten wariant warto rozważyć, jeśli żadne zastosowane środki nie przyniosą rezultatu. Zmiana pracy to poważna decyzja, która nie powinna być podejmowana pod wpływem silnych emocji. Jeśli jednak konflikt zaszedł za daleko i wiemy, że nie ma szans na poprawę sytuacji, warto porozmawiać z przełożonym, np. o przejściu do innego działu, zamiast od razu składać rezygnację. Jeśli firma jest duża i daje taką możliwość, może być to dobre wyjście z sytuacji - podpowiada Małgorzata Majewska, ekspert monsterpolska.pl.

 

Źródło: MONSTERPOLSKA

 

Administrator WSE

 

Nie lubię poniedziałku – jak przełamać syndrom pierwszego dnia tygodnia

 

Tak naprawdę poniedziałek dla wielu z nas rozpoczyna się już w niedzielny wieczór. W innych krajach stan ten dopracował się specjalnej nazwy - Sunday Night Blues”, a oznacza on stres i podenerwowanie wynikające z konieczności poniedziałkowego powrotu do pracy. Według globalnej ankiety Monster.com niepokój odczuwa aż 65% badanych. To tylko potwierdza, że pierwszy dzień tygodnia stanowi dla wielu z nas spore wyzwanie – mentalne i energetyczne. Jak więc pokonać taki syndrom lub przynajmniej – nieco złagodzić jego objawy?

 

Tylko 22% ankietowanych spokojnie czeka na poniedziałek. Reszta musi znaleźć sposób na to, jak ograniczyć negatywny wpływ tego zjawiska na swoje życie, nie tylko zawodowe.

 

Nauczmy się odpoczywać

Specjaliści radzą, żeby rozwiązywaniem problemu zająć się już w piątek. Czas wolny od pracy poświęcamy bowiem na myślenie o sprawach zawodowych, planowanie tygodnia czy analizowanie konfliktów personalnych. W efekcie dręczące myśli nie pozwalają się rozluźnić, weekend szybko mija, a czas, który powinien służyć na regenerację, paradoksalnie sprawia, że jesteśmy jeszcze bardziej zmęczeni. W poniedziałek z trudem zmuszamy się do wstania, a pracę zaczynamy od odliczania dni do kolejnej soboty i niedzieli. I mamy efekt błędnego koła – wyjaśnia Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl.Warto więc w piątkowe popołudnie wyłączyć telefon służbowy i spróbować przestawić się na tryb odpoczynku. Najlepiej zaplanować sobie takie atrakcje, jakie lubimy, w gronie osób życzliwych lub na świeżym powietrzu, tak, aby czas ten dobrze nam służył. Nie warto marnować energii na myślenie o pracy – jest to podwójnie frustrujące.

 

Zapanujmy nad chaosem organizacyjnym

W piątkiw większości firm panuje miła atmosfera rozluźnienia. Siłą rzeczy część zadań automatycznie jest przenoszonych na poniedziałek, co kończy się poczuciem przeładowania obowiązkami i frustracją już na początku nowego tygodnia. Dlatego najważniejsze to rozłożyć odpowiednio siły, nawet jeśli wizja nadchodzącego weekendu skutecznie nas rozprasza. Jeśli z wyprzedzeniem zaplanujemy każdy dzień i podzielimy obowiązki na priorytetowe oraz takie, które mogą chwilę poczekać - łatwiej będzie nam dopilnować wszystkich terminów. Warto zmobilizować się w piątek do nieco większej aktywności i nie zostawiać zbyt dużo spraw na poniedziałek – podkreśla Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl.

 

Myślmy pozytywnie

Znacznie trudniej wraca się do pracy, której nie lubimy. By ułatwić sobie start w nowy tydzień, warto skupić się na zaletach wykonywanego zajęcia i korzyściach jakie się z tym wiążą. Postarajmy się odnaleźć dobre strony. Zadbajmy o pozytywne relacje ze współpracownikami i szefem. Szukajmy inspiracji w innych. Róbmy sobie krótkie przerwy. Nie zapominajmy o lunchu. Zobacz, jakie możliwości daje nam firma. Może warto rozważyć zaangażowanie się w inny projekt, wolontariat pracowniczy lub zapisać się na studia podyplomowe – podkreśla Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl.

 

Odłóżmy na wtorek

Czasem dobrym sposobem na poniedziałkową chandrę jest rozłożenie pracy na dwa dni. Nie zalecam odkładania wszystkiego na później, ale jeśli czujemy, że nic nam nie wychodzi, a zadania nas przerastają - warto dać sobie odrobinę wytchnienia i nie być względem siebie zbyt surowym. Część zadań na pewno może poczekać do jutra – zachęca Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl.

 

Pomyślmy o zmianie pracy

W przypadku, gdy syndrom poniedziałku staje się chroniczny, a dodatkowo towarzyszą mu pierwsze objawy wypalenia zawodowego, najlepszym rozwiązaniem będzie rozważenie zmiany pracodawcy. Powinniśmy jednak z tej lekcji wyciągnąć wnioski i zastanowić się, co spowodowało, że sytuacja stała się tak niebezpieczna. To pomoże w przyszłości uniknąć podobnego problemu.

 

Źródło: MONSTERPOLSKA

Administrator WSE

 

Być albo nie być - kiedy nie warto przyjmować kontroferty pracodawcy?

Nieczęsto pracownik otrzymuje atrakcyjną propozycję przejścia do innej firmy. Decydując się na jej przyjęcie, nieuchronnie czeka go złożenie wypowiedzenia u obecnego pracodawcy. Niespodziewanie przełożony, aby nie stracić cennego członka zespołu, może złożyć atrakcyjną kontrofertę. Nie zawsze jednak warto ją przyjąć.

 

Kontroferta jest niewątpliwie formą docenienia kompetencji, wyrazu uznania dla doświadczenia i stażu. Najczęściej otrzymują ją specjaliści czy menadżerowie, których kwalifikacje są kluczowe dla danej organizacji i ciężko będzie znaleźć zastępcę na ich miejsce. Decyzja pracodawcy o zatrzymaniu w firmie dobrego specjalisty najczęściej jest podyktowana wizją długotrwałych oraz kosztownych poszukiwań nowego fachowca i jego wdrożenia. Ale powodów, by odrzucić kontrofertę może być więcej – w końcu z jakiegoś powodu szukaliśmy nowej pracy – podsumowuje Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl.

 

Chęć zmiany branży

Żadne pieniądze nie zrekompensują czasu spędzonego w pracy, która nie sprawia przyjemności. Całkowita zmiana kwalifikacji jest co prawda procesem wymagającym wyrzeczeń, ale pozwala na nowo odkryć w sobie pasję i poczuć się szczęśliwym. Jeśli więc tym, co najbardziej przekonało nas do przyjęcia oferty innej firmy, jest możliwość przebranżowienia się – zaakceptowanie kontroferty nie będzie dobrym rozwiązaniem. Będziemy żałować, że nie zdecydowaliśmy się na ten odważny krok i zmianę swojej kariery, a to w dalszej perspektywie tylko pogłębi naszą niechęć do obecnego pracodawcy.

 

Wypalenie zawodowe

Gdy poziom przeciążenia obowiązkami i brak satysfakcji z dotychczasowego stanowiska osiągnie poziom krytyczny, już nic nie powinno być w stanie nas przekonać. Wtedy nawet najbardziej atrakcyjna kontroferta nie skłoni pracownika do pozostania w organizacji. Zanim jednak podejmiesz decyzję o ostatecznym rozstaniu z pracodawcą, zastanów się, czy aby na pewno decyzja o zwolnieniu się jest gruntownie przemyślana. Może masz chwilowy kryzys, cierpisz na spadek formy lub potrzebujesz wziąć kilka dni urlopu, by odpocząć? Może problem, z którym się mierzysz, tkwi w Twoim podejściu i jeśli go nie zdefiniujesz, wróci w kolejnym miejscu pracy? Pomyśl o swoim rozwoju i komforcie oraz nie podejmuj pochopnych decyzji – podkreśla Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl.

 

Potrzeba rozwoju

Nie wszyscy identyfikują rozwój zawodowy z awansem i zdobywaniem kolejnych szczebli w hierarchii. Wiele osób postrzega go jako możliwość szkoleń, zdobywania nowych kompetencji czy podejmowania kolejnych wyzwań. W organizacji, która ma do zaproponowania jedynie rutynowe obowiązki i nie myśli o podnoszeniu kwalifikacji swojej kadry, nie będziesz miał szans na samorealizację. Dodatkowo, jak pokazuje praktyka – nawet jeśli dasz szansę firmie i przyjmiesz kontrofertę, szef raczej nie będzie skłonny inwestować w Ciebie z obawy, że i tak odejdziesz – zaznacza Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl.

 

 

Zbyt wysokie napięcie psychiczne

Optymalna dawka stresu motywuje do działania i pozwala skupić się na efektywnym działaniu. Wtedy większość pracowników potrafi się z nim uporać. Problem zaczyna się, gdy wysokie napięcie staje się chroniczne, co może doprowadzić do problemów zdrowotnych, w tym nawet depresji. Czasem zmiana firmy to jedyna szansa na odzyskanie spokoju i radości z pracy.

 

Trudny szef

Problematyczny przełożony dla każdego może oznaczać co innego: niekonsekwentny, apodyktyczny, niekompetentny czy łatwo wpadający w złość. Praca z nim może okazać się jednym z najbardziej wyczerpujących nerwowo doświadczeń w karierze. Zanim zaakceptujesz więc warunki kontroferty, przemyśl to dokładnie. Czy chcesz dalej współpracować z osobą, która ma zupełnie inny styl pracy i ciężko Wam dojść do porozumienia?. Nawet jeśli zrobiłeś wszystko, by wasze relacje układały się profesjonalnie, nie otrzymasz gwarancji poprawy stosunków. Może lepiej poszukać autorytetu w innej firmie? – sugeruje Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl.

 

Źródło: MONSTERPOLSKA

 

Źródło: MONSTERPOLSKAŻŻró
Źródło: MONSTERPOLSKA
Administrator WSE

 

Atmosfera w pracy kluczowa dla kandydatów. Wynagrodzenie schodzi na dalszy plan

Jeszcze w 2004 roku decyzja o podjęciu nowej pracy podyktowana była głównie zakresem przyszłych obowiązków i oferowanym wynagrodzeniem. Jak pokazuje badanie przeprowadzone dziesięć lat później we współpracy z portalem Monster.com, z biegiem lat oczekiwania kandydatów wobec przyszłej pracy uległy zmianie. Według najnowszych danych, większą wagę przywiązuje się dziś do aspektów społecznych, takich jak dobra atmosfera czy elastyczne godziny pracy. To wyzwanie, przed którym stają firmy – co zrobić, aby przyciągnąć do siebie najlepszych?

 

Odpowiedzią na zmieniające się oczekiwania pracowników jest budowanie i wdrażanie strategii, których celem jest bycie atrakcyjnym pracodawcą. Firmy chcą dać potencjalnym kandydatom jasny przekaz - Jesteśmy miejscem, w którym warto pracować i to nie tylko ze względu na wysokie zarobki. Potwierdzają to badania „Trendy w rekrutacji 2015” i „Trendy w rekrutacji w małych i średnich przedsiębiorstwach 2015” przeprowadzane cyklicznie już od 13 lat przez Centrum Rozwoju Zasobów Ludzkich i Systemów Informacyjnych (CHRIS) przy Uniwersytecie w Bambergu we współpracy z portalem pracy Monster.com.

 

Znaczące zmiany w piramidzie potrzeb kandydatów

To, co kiedyś było najważniejszym czynnikiem decydującym o podjęciu pracy, dziś spada na dół listy. Co zatem sprawia, że firma jest atrakcyjnym pracodawcą i jak te kryteria zmieniły się na przestrzeni lat? W 2004 roku jako najważniejsze respondenci wskazywali zakres przyszłych obowiązków i oferowane wynagrodzenie (odpowiednio 68% i 64%). Na trzecim miejscu znalazła się atmosfera w pracy (53%). Zupełnie inaczej sytuacja wygląda obecnie. W badaniu przeprowadzonym w 2014 to atmosfera w pracy jest najważniejsza dla kandydatów. Aż 94,3% ankietowanych wskazało ten czynnik. Na drugim miejscu uplasowały się elastyczne godziny pracy (85,9%), a zaraz za nimi szanse rozwoju zawodowego (84,5%) oraz możliwość dalszej nauki i wymiany wiedzy (83,7%). Co ciekawe, wynagrodzenie znalazło się na ostatnim miejscu powodów czynników decydujących o zmianie pracy. Badanie to pokazuje jak bardzo przez ostatnią dekadę zmieniły się priorytety i potrzeby kandydatów. Możliwość rozwoju, dobra atmosfera i elastyczne godziny są cenione o wiele bardziej, niż wynagrodzenie czy zakres obowiązków. Dużo większą wagę potencjalni pracownicy przykładają także do równowagi pomiędzy życiem rodzinny, a zawodowym (w 2004 roku 27%, w 2014 67,9%). Czynniki finansowe schodzą więc na dalszy plan. Co to oznacza dla pracodawców?

 

Stół do piłkarzyków nie wystarczy

Zbudowanie silnej marki pracodawcy, przyciągnięcie nowych i zatrzymanie dotychczasowych pracowników to jedno z największych wyzwań, przed którym stoją dzisiejsi pracodawcy. W ślad za nowoczesnymi startupami i ich sposobem działania na tym polu, idą duże przedsiębiorstwa o ugruntowanej pozycji. Kupują stoły do piłkarzyków, przy których pracownicy mogą zrelaksować się ze współpracownikami, organizują wyjazdy integracyjne i spływy kajakowe. Jednak czy to wystarczy, aby odnieść sukces?

Takie działania są doceniane przez pracowników, jednak nie należy ograniczać się tylko do nich – przekonuje Małgorzata Majewska, ekspert monsterpolska.pl. Właściwe kreowanie marki pracodawcy wymaga indywidualnego podejścia. Nowoczesne przedsiębiorstwo może wydawać się atrakcyjne, dzięki bonusom w postaci bogatej oferty różnych form rozrywki. Większe firmy, o ugruntowanej pozycji, przyciągają z kolei dbaniem o równowagę pomiędzy życiem rodzinnym i zawodowym. Jednak chcąc znaleźć i zachęcić odpowiednich pracowników, trzeba poznać ich potrzeby i dostosować działania. Nasze najnowsze badanie wyraźnie pokazuje, że oczekiwania pracowników się zmieniły. Dziesięć lat temu atmosfera w pracy plasowała się dopiero na trzecim miejscu wśród najważniejszych kryteriów stosowanych przy wyborze zatrudnienia, a obecnie znajduje się na szczycie listy. To duże wyzwanie dla firm.

 

Czasy, kiedy pieniądze były głównym rozwiązaniem problemów, przed którymi stawały działy HR, już dawno minęły. Kreowanie marki pracodawcy stało się ważnym elementem działań firmy. Czy jest to coś więcej niż zakup stołu do piłkarzyków? Oczywiście, że tak! Potencjalny pracownik dokonuje wstępnej oceny zakresu obowiązków czy atmosfery w miejscu pracy już podczas pierwszego kontaktu z firmą. Kluczowym pojęciem w tym kontekście jest „doświadczenie kandydata”. Równie ważna jest jednak dbałość o obecnych pracowników, a także o tych, którzy odchodzą z firmy – podsumowuje.

 

Rynek pracy zmienia się pod wieloma względami. Pracodawcy, coraz rzadziej mogą dyktować warunki, a częściej muszą zwracać uwagę na potrzeby kandydatów. Brak wykwalifikowanych kandydatów, mobilność i różnorodność ofert sprawia, że coraz częściej zmieniają oni miejsce zatrudnienia, wybierając firmę, która oferuje im lepsze warunki. A jak dobitnie pokazują wyniki badania, zdecydowanie nie jest to już tylko wyższe wynagrodzenie.

 

Źródło: MONSTERPOLSKA

Administrator WSE

 

Kolejne e-wydanie „Eurostudenta” już na portalu www.eurostudent.pl!

Na portalu www.eurostudent.pl jest już kolejne e-wydanie magazynu „Eurostudent” (nr 235). Wydanie poświęcone jest karierze w branżach: FMCG oraz finansowej, a także w sieciach handlowych. Magazyn w tradycyjnej wersji dostępny jest na uczelniach w całej Polsce.

 

W numerze m.in.:

  • „Zainteresuj się finansami” – artykuł o możliwościach pracy i rozwoju zawodowego, jakie młodym ludziom stwarza branża finansowa,
  • „Szerokie perspektywy w sieciach handlowych” – czyli o tym, co sieci handlowe mają do zaoferowania dla chętnych do pracy w tej branży,
  • „Zaplanuj swoją przyszłość w branży FMCG” – jakich pracowników poszukują firmy z branży dóbr szybkozbywalnych i jak wygląda ścieżka kariery w tym sektorze,
  • staże i praktyki i ich rola w zdobywaniu cennych doświadczeń zawodowych.

 

Darmowe e-wydanie znajdziecie na stronie:

http://www.eurostudent.pl/ewydanie?utm_source=eurostudent.pl&utm_medium=website&utm_campaign=magazinecover

 

Zaplanujcie swoją karierę z „Eurostudentem”!

 

Administrator WSE

 

Polskie startupy mają globalny potencjał.
Rozmowa z. Dariuszem Żukiem, prezesem Polski Przedsiębiorczej. Eryk Rutkowski

Tutaj przeczytasz cały wywiad.

Administrator WSE

Na dzisiejszym konkurencyjnym rynku pracy każdy kandydat, który otrzyma informację o przyjęciu do pracy powinien, niejako z definicji, cieszyć się z otrzymanej szansy. Są jednak sytuacje, gdzie warto się poważnie zastanowić, a nawet zrezygnować z propozycji.

Niesatysfakcjonujące warunki
Już w trakcie spotkania z rekruterem i negocjowania warunków zatrudnienia łatwo można zweryfikować, czy praca spełni nasze wymagania. W przypadku, gdy specyfika zadań znacznie odbiega od naszych wyobrażeń lub wynagrodzenie nie jest adekwatne do poziomu umiejętności - najlepszym rozwiązaniem jest rezygnacja z posady. W ten sposób unikniemy rozczarowania czy frustracji. Warto oczywiście negocjować, ale ustalenie progu finansowego, poniżej którego nie chcemy zejść, to dobry sposób na weryfikowanie ofert. Przyjmowanie pracy poniżej naszych kwalifikacji, nawet przy nieco lepszych warunkach finansowych, na dłuższą metę też nie jest dobrym rozwiązaniem. Rozwój zawodowy to naturalna potrzeba każdego z nas.

Przeciążenie obowiązkami
Warto pamiętać o idei work - life balance. Jeśli posiadamy rodzinę, a przyjęcie oferty pracy będzie wymagało częstych wyjazdów służbowych, kończenia projektów w weekendy albo spędzania w biurze ponad 60 godzin tygodniowo, zastanówmy się czy jesteśmy gotowi na takie poświęcenie - zaznacza Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl.

Nieprzyjazna atmosfera
Zwracajmy uwagę na szczegóły, które pokazują jakie stosunki panują w firmie. Czy pracownicy, których spotykamy podczas rekrutacji, wyglądają na zestresowanych, a my czujemy, że atmosfera jest napięta. A może przełożony nie wzbudza naszej sympatii? Już na wstępnym etapie spotkania z potencjalnym pracodawcą, zapytajmy o warunki pracy tak, by zweryfikować czy nowe środowisko będzie nam odpowiadać - wyjaśnia Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl. Sprawdźmy, czy nie znamy kogoś, kto pracuje lub pracował w firmie, do której aplikujemy. To doskonały sposób na dowiedzenie się więcej o tym, jak naprawdę wygląda praca w danej organizacji. Poczytajmy też wypowiedzi byłych pracowników na forach. Jeśli zarzuty o złej atmosferze się powtarzają, powinno nas to zaniepokoić. Sprawdźmy też, jak często firma poszukuje pracownika na dane stanowisko. Zbyt często powtarzająca się ta sama oferta pracy może świadczyć o dużej rotacji, a to powinien być dla nas niepokojący sygnał.

Zła reputacja firmy
Praca w organizacji, której reputacja została nadszarpnięta, może niekorzystnie wpłynąć na naszą dalszą karierę. By uniknąć takiej sytuacji, wystarczy sprawdzić opinię o potencjalnym pracodawcy. Na stronach internetowych można łatwo znaleźć informacje, które pomogą w ocenie firmy. Warto też prześledzić publikacje w mediach. Można nawiązać również kontakt z obecnymi pracownikami lub popytać znajomych, czy mieli okazję zetknąć się z danym przedsiębiorstwem - tłumaczy Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl.

Uciążliwe dojazdy
Choć deklarujemy coraz większą mobilność zawodową, to długie dojazdy do i z pracy staje się często najbardziej wyczerpującą częścią dnia. Korki w godzinach szczytu albo słabe połączenia komunikacyjne do firmy mogą wywołać frustrację oraz nadmierne zmęczenie. Na dłuższą metę, nawet atrakcyjne warunki finansowe, nie zrekompensują kłopotliwych dojazdów. Sprawdźmy więc trasę do miejsca pracy w godzinach największego ruchu oraz oszacujmy, ile czasu zajmie nam dotarcie i czy jesteśmy w stanie tyle na to poświęcić - radzi Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl.

Atrakcyjna kontroferta
W przypadku otrzymania dwóch propozycji pracy i wybrania tej bardziej korzystnej, niezwłocznie powiadom drugiego rekrutera o swojej decyzji. Kiedy pracodawca zapyta, co jest powodem naszej decyzji, nie musimy ukrywać prawdy. Być może firma postanowi o nas zawalczyć i zaproponuje bardziej atrakcyjną ofertę. Pamiętajmy, aby zostawić po sobie dobre wrażenie. Nigdy nie wiadomo, kogo i gdzie spotkamy na naszej drodze zawodowej.

Złe przeczucia
Wiele osób zapomina, jak wielkie znaczenie w podejmowaniu słusznych wyborów ma własna intuicja. Jeśli z jakiegoś powodu czujemy, że praca w danej firmie będzie błędem - to sygnał, że warto zastanowić się, czy przyjąć taką ofertę. Nawet cień wątpliwości powinien skłaniać do rozważenia wszystkich opcji za i przeciw.

Źródło: monsterpolska.pl